12 stycznia 2017

Makijaż na karnawał w stylu candy rock – propozycja od IsaDora

Aby tegoroczny karnawał do innych był niepodobny! Szalony i zgodny z najnowszymi trendami.


Makijaż na karnawał inspirowany najnowszymi wiosennymi trendami na 2017 rok? Dlaczego nie. Oszałamiający makijaż Petera Philipsa dla kolekcji Fendi nie mógł przejść niezauważony. Odważny, awangardowy, ale przy tym wszystkim niebywale kobiecy. To ten look został uznany przez fashionistów za najlepszy podczas wrześniowego Fashion Week w Madrycie.

Mało kto jednak wie, że w powstanie tego makijażu zamieszany był sam Karl Lagerfeld. To on rzucił Peterowi Philipsowi wyzwanie. „Chciałbym, aby look był naturalny, ale przy tym słodki i punkowy”. Jak temu sprostał główny makijażysta Fendi i Diora?

„Stworzyłem usta, które wyglądają, jak po ugryzieniu pączka z brokatem. Narysowałem także kreskę w kształcie kociego oka, pozostawiając ją jednak otwartą w centrum oka. To właśnie to dodaje rysunkowi drapieżności i punkowego charakteru” – zdradził Peter Philips. Spostrzegawcze oko zwróci także uwagę na perfekcyjnie wytuszowane rzęsy w innym niż dotychczas promowanym rozmiarze. To już nie jest wachlarz rzęs w objętości XXL. W sezonie 2017 będzie się bowiem powoli odchodziło od tego nieco burleskowego trendu. Mascara oczywiście pozostanie jednym z ważniejszych kosmetyków, ale zmieni się nieco sposób jej aplikacji.

Czy makijaż Fendi można zaadaptować na potrzeby karnawałowego party? Nie tylko można, ale jest to wręcz wskazane! Zwłaszcza jeżeli chcesz wyglądać niczym rasowa fashionistka, która o najnowszych trendach wie wszystko. Pozwól zatem, że przeprowadzimy cię – krok po kroku – po tutorialu przygotowanym przez makijażystów IsaDory.

 

Makijaż na karnawał – niezbędne wskazówki

 

Krok 1 – przygotowanie cery

Tak widowiskowy makijaż wymaga perfekcyjnej cery. O jej wygląd warto zadbać wcześniej, stosując priorytetową kosmetyczną triadę – dokładny demakijaż, regularne peelingi, dogłębne nawilżanie. Dopiero tak przygotowana skóra odwdzięczy się gładkością i zaprezentuje wszystkie możliwości kosmetyków. Od czego zatem zaczynamy? Od aplikacji bazy wygładzającej cerę. W czasie gdy baza jest wchłaniana, okolice pod oczami rozjaśniamy korektorem. Krokiem następnym jest dokładna aplikacja fluidu (polecamy szczególnie podkład kryjący IsaDora Cover Up). Pamiętaj o tym, aby fluidem potraktować także uszy oraz szyję – nie powinny bowiem odbiegać kolorem od tonacji skóry twarzy.

 

Krok 2 – rysowanie punkowej wersji kociego oka

Sedno makijażu na karnawał to trwałość, dlatego nieodzownym elementem jest baza pod cienie. Dopiero na tak przygotowaną skórę można nałożyć cienie. Rekomendujemy paletę pięciu cieni marki IsaDora. Wygodny pędzelek ułatwia aplikację cieni, nie grożąc przy tym ich nadmiernym osypywaniem się. Jak nałożyć cienie? W przypadku tego akurat makijażu najlepszym wyborem będzie cień brzoskwiniowy – należy nim pokryć w równym stopniu całą powiekę. Warstwa nie powinna być przy tym nazbyt gruba, gdyż może to utrudnić narysowanie czarną klasyczną kredką cienkiej kreski tuż nad linią rzęs. Wreszcie czarna kredka kajal (np. Kohl Kajal, IsaDora) – to nią narysujesz kocie oko. Najpierw wewnętrzna część – kajalem zaznacz górną powiekę, mniej więcej do wysokości źrenicy. Dolna część kreski powinna być nieco krótsza. Jak długa powinna być przerwa w rysunku kociego oka? Mniej więcej na szerokość samego oka, ale dopuszczalne jest jej wydłużenie. Zewnętrzną część oka podkreśl bardzo mocno. Kreska nie tylko jest grubsza, ale także wysoko uniesiona w charakterystycznym stylu do góry. Rzęsy – zarówno dolne jak i górne – należy wytuszować bardzo dokładnie. Nie mogą być posklejane, powinny mieć jednak sporą objętość. Najlepszy wybór – mascara Big Bold Extreme, IsaDora.

Uwaga: nie można zapominać o brwiach. W przypadku looku Fendi zostały one subtelnie potraktowane brokatem. Możesz uzyskać bardzo zbliżony efekt, jeżeli wystylizowane wcześniej brwi (sięgnij po Perfect Brows Duo Compact Powder, IsaDora) delikatnie przykryjesz jednym z cieni ze złotej palety IsaDora – w swoim składzie mają one rozświetlające drobinki.

 

Krok 3 – makijaż ust

Makijaż na karnawał powinien błyszczeć. Stąd trudno o lepszy wybór niż brokat. Zakochany w nim od lat Karl Lagerfeld, ale nie tylko on, był brokatowymi ustami w looku Petera Philipsa zachwycony. Zresztą trudno nie przyznać, że są zachwycające. Mają tylko jeden minus: są niekoniecznie praktyczne. Bo choć nie pozbawią cię szansy na wypicie drinka, wszak od czego są słomki, to już o zjedzeniu czegokolwiek powinnaś zapomnieć. Jeżeli jesteś akurat na diecie, nie jest to oczywiście zły wybór. Chciałoby się wręcz powiedzieć, że najlepszy.

Jeżeli jednak poza zrobieniem genialnego pierwszego wrażenia masz w planie sięgnąć po drobną przekąskę, przygotuj plan B, wcale nie gorszy. Pomadka modelująca (Lip Desire Sculpting, IsaDora) sprawi, że twoje usta będą wyglądać genialnie. Jakiego efektu możesz się spodziewać? Intensywnego i trwałego koloru oraz nawilżenia delikatnej skóry ust. Aby makijaż ust był jeszcze bardziej spektakularny, możesz je subtelnie powiększyć, sięgając po konturówkę z tej linii.

Czy to już gotowy „przepis” na makijaż karnawałowy? Jeżeli tuż przed wyjściem będziesz pamiętać o oprószeniu odrobiną rozświetlacza (Face Sculptor, IsaDora) kości policzkowych, to tak. Lojalnie ostrzegamy, czy tego chcesz, czy nie, będziesz w centrum uwagi.

 

Zapraszamy do naszych perfumerii na profesjonalny makijaż studniówkowy!


artykuły redagowane przez

Wszystkie artykuły na ten temat Beauty, INSPIRACJE, Trendy

komentarze

* obowiązkowe