27 grudnia 2016

Makijaż na sylwestra według wskazówek największych domów mody

Poznaj propozycje najbardziej utalentowanych makijażystów!


Makijaż na sylwestra czy karnawał w 2017 roku bez brokatu? Brzmi jak prowokacja, prawda? Zakochane w blasku lśniących drobinek mogą na szczęście odetchnąć ze spokojem. W 2017 roku makijaż z brokatem jest jednym z bardziej popularnych trendów. I nie dość, że nie jest zarezerwowany na sylwestra czy karnawał, to nie jest też przeznaczony tylko na wieczór czy  specjalne okazje. Brokat noszony za dnia? Tak!

 

Makijaż z brokatem – do dwóch razy sztuka?

Brokat w 2017 roku w pięknym stylu zdobył większość wybiegów mody. Obecny na pokazie takich marek jak Burberry, Elisabetta Franchi, Tommy Hilfiger czy Ungaro, zachwycił nawet najbardziej kapryśnych krytyków mody. Natychmiast kopiowany, wkrótce z wybiegów przeniósł się także na ulice.

Mało kto jednak pamięta, że jest to już kolejna próba awansu brokatu z wieczorowo-nocnego akcesorium na dziennego, a wręcz codziennego towarzysza. Już bowiem w 2014 roku makijaż z intensywnie lśniącym brokatem pojawiał się na wybiegu m.in. Chanel. Musiały jednak minąć aż dwa lata, aby ten rodzaj makijażu zdobył serca wszystkich trendsetterów i trendsetterek. Gdzie kryje się tajemnica sukcesu tego trendu? Zacznijmy od początku, czyli od bardzo zróżnicowanych odcieni brokatu.

W 2017 roku modny jest brokat w kolorze srebra i złota, ale mile widziane są również: czerwień, fiolet, a nawet intensywna zieleń. Barwa brokatu może być kontynuacją koloru noszonego stroju, ale może być też wyrazistym kontrapunktem. Jeżeli stylizacja ma mieć charakter stonowanej, ujarzmionej elegancji, bardziej pożądany jest brokat utrzymany w monochromatycznej kolorystyce. Jeśli jednak efekt ma być zdecydowanie bardziej awangardowy, można do makijażu oczu użyć brokatu w różnych, nawet kontrastujących kolorach. Czy to oznacza pełną dowolność? Bynajmniej. Makijaż z brokatem powinien mieć bowiem określoną formę. I nie oznacza to jedynie klasycznego rozwiązania, czyli aplikacji drobinek brokatu na ruchomej części powieki.

Burberry

 

Jak i gdzie w tym sezonie aplikować brokat?

Na pokazie domu mody Burberry po sali przeszedł szmer uznania, gdy zauważono, w jaki sposób na twarzach modelek został nałożony brokat. Makijażyści wybrali miejsce wcale nie takie oczywiste. Zamiast powiek oprószyli brokatem zewnętrzne kąciki oczu wraz z policzkami, a właściwie kośćmi policzkowymi. Przy czym określenie „oprószyć” może nieco wprowadzać w błąd, w tym przypadku bowiem mamy do czynienia z zegarmistrzowską niemal precyzją. Część modelek zaprezentowała się z podkreśloną brokatem dolną powieką. Efekt? Nieco oniryczny, bardzo zmysłowy.

 

Elisabetta Franchi tymczasem jak zawsze wyeksponowała swój włoski temperament i skłonność do ryzyka. Makijaż z brokatem w jej wydaniu to mocne podkreślenie powiek aż do wysokości brwi. Kolor? Dwa, wyraźnie ze sobą kontrastujące. Ten typ makijażu jest być może łatwiejszy w wykonaniu niż subtelny ażurowy ornament Burberry, ma jednak znacznie większe wymagania. W tym looku najlepiej prezentują się bowiem duże, wyraziste oczy. Nie oznacza to jednak, że kobiety z nieco mniejszymi oczami zostały przez projektantkę potraktowane po macoszemu. Z myślą o nich włoska artystka proponuje delikatnie roztartą złotą kreskę nad i pod powieką. Rozjaśniony i migoczący w świetle brokat sprawia, że oczy natychmiast zyskują na wyrazistości. Brzmi zachęcająco, a w połączeniu z karminowymi ustami prezentuje się naprawdę oszałamiająco.

 

Reprezentujący kosmopolityczny styl Tommy Hilfiger postawił w tym sezonie na klasykę. Jego pokazy kolekcji zdominowały modelki z pięknie rozświetlonymi górnymi powiekami. Preferowany kolor? Stare złoto, ocierające się niemal o miedź. Amerykański projektant uczynił brokat w swojej wersji makijażu elementem subtelnie towarzyszącym, dzięki czemu jego look zdaje się najbardziej odpowiedni na niezobowiązujące spotkania w trakcie dnia. Idealna propozycja dla tych, które chcą pozostać zauważone, ale niekoniecznie być w centrum uwagi wszystkich.

 

Emanuel Ungaro również stworzył makijaż, który idealnie prezentuje się w świetle dziennym. Po części jest to wynik wykorzystania bardzo delikatnego różowego i pomarańczowego koloru brokatu, po części rezygnacji z intensywnego podkreślania rzęs i ust. Makijaż z brokatem w jego wydaniu wydaje się niezwykle odświeżający, żeby nie powiedzieć dziewczęcy. Lekki, połyskujący, odejmujący lat. Dla kogo? Dla miłośniczek makijażu, który jest tłem dla urody.

Rada eksperta: Co możesz zrobić, jeśli na twojej twarzy znajdzie się zbyt dużo brokatu? Najdelikatniej usuniesz go… taśmą klejącą.

 

Richmond

 

Makijaż na sylwestra? Nie tylko.

Makijaż z brokatem stopniowo wkracza w nowe dla siebie rejony. Wcześniej zarezerwowany na wyjątkowe okazje, teraz udowadnia, że brokat sprawdza się w każdym typie makijażu. Zarówno w smoky eyes czy kresce w stylu lat 60., jak i makijażu w stylu pin-up girl.

Jeśli jeszcze pozostajesz w grupie nieprzekonanych, dodamy, że brokat jest też wyrazem niezgody na szarzyznę codzienności. Jeśli zatem przyjdzie dzień, w którym zapragniesz odrobiny szaleństwa, wiesz już, co ci pomoże przełamać rutynę, prawda?


7 Kommentare

  1. Agnes

    Szkoda, że nie ma więcej zdjęć makijaży

  2. Asia

    Super jest ten z niebieskim brokatem! Nie wiem czy odważyłabym się na duże ilości brokatu na co dzień, ale na sylwestra na pewno się skuszę 🙂

  3. Joaśka

    A ja chodzę w brokacie niemal codziennie. i nie oznacza to, że mam sylwestrowy czy karnawałowy make-up. Wystarczy znać umiar i stosować brokat w jednym kolorze. Wszystko

  4. Beti

    Bardzo fajny artykuł, też bym chętnie zobaczyła więcej zdjęć z inspiracjami makijażowymi 😀

  5. M

    Ok, fajnie, fajnie, ale jaki klej polecacie do sypkiego brokatu?

  6. anikka

    O coś dla mnie, bo już sama nie wiedziałam jak się umalować. Pójdę za Waszymi wskazówkami.

  7. Zara

    Uwielbiam złoty brokat, najchętniej na paznokciach ale ten makeup też fajnie wygląda.

komentarze

* obowiązkowe