15 grudnia 2016

Pielęgnacja włosów zimą

Jakie błędy w zimowej pielęgnacji będą się mścić aż do wiosny?


Pielęgnacja włosów zimą nie należy do najłatwiejszych. Wymaga cierpliwości, zmiany dotychczasowych przyzwyczajeń oraz umiejętności wybierania właściwych kosmetyków. Ale lepiej nie popełniać błędów, gdyż te będą się mścić bardzo długo.

Co warto wiedzieć o pielęgnacji włosów zimą? Przede wszystkim należy poznać dwa główne zagrożenia: minusowe temperatury oraz suche powietrze w ogrzewanych pomieszczeniach. I choć na tym lista zimowych „zagrożeń” dla włosów absolutnie się nie kończy, to właśnie one są odpowiedzialne za największe zniszczenia, prowadzące niekiedy nawet do mało estetycznych „prześwitów”.

 

Jakie błędy podczas pielęgnowania włosów zimą skutkują największymi kłopotami?

 Zapomnij o wychodzeniu z domu z lekko wilgotnymi włosami. To, co latem, a nawet późną jesienią grozi co najwyżej katarem, zimą ma o wiele gorsze konsekwencje. Może doprowadzić do przestudzenia cebulek prowadzącego do exodusu włosów oraz – i to dzieje się znacznie szybciej – do ich połamania. Woda obecna w łuskach włosa przy minusowych temperaturach zamarza, zwiększa swoją objętość i rozsadza strukturę włosa. Dokładne wysuszenie ich przed wyjściem z domu jest niezmiernie ważne, ale czy wystarczy, aby mieć zimą zadbane włosy? Cóż, to dopiero początek…

Wymień kosmetyki z letnich na zimowe. Tak, to rzeczywiście przypomina nieco wymianę opon. Mało romantyczne? Możliwe, ale za to jakie skuteczne! W sezonie zimowym najbardziej pożądane są te kosmetyki, które pozostawiają na włosach ochronny filtr. Tak nielubiane latem silikony w okresie przymrozków będą twoim największym sprzymierzeńcem. Owszem, włosy będą dzięki nim nieco bardziej obciążone, ale to duży plus zimą. Dlaczego? To zmniejsza ich elektryzowanie się.

Jakie zatem kosmetyki powinny się pojawić na twojej półce w łazience? Przynajmniej dwa szampony: jeden łagodny – do częstego stosowania, oraz drugi – mocniejszy, do usuwania ochronnych silikonów. Nie zapominaj także o odżywkach i maskach. Zimą doskonale sprawdzają się te, których nie należy zmywać. Jeżeli zaś spędzasz dużo czasu w ciepłych pomieszczeniach, zaopatrz się w odżywkę nawilżającą w sprayu – uratuje twoją fryzurę przed niepotrzebnym puszeniem się włosów.

Poświęć na mycie głowy nieco więcej czasu. Nie będziesz żałować. Zacznij stosować bardzo popularną metodę OMO, czyli potrójną procedurę polegającą na nakładaniu odżywki przed myciem, myciu i ponownym nakładaniu odżywki. Korzyści? Znacznie mniejszy kłopot z elektryzowaniem się włosów od nakrycia głowy. Do tego intensywny połysk i odporność na niekorzystne działanie niskiej temperatury. Nie do przecenienia jest też ochrona przed uszkodzeniami mechanicznymi włosów od szalików czy ciężkich nakryć wierzchnich.

Pamiętaj jednak o tym, aby szampony stosować zamiennie. I tylko raz w tygodniu sięgnąć po mocniejszy szampon, który dokładnie oczyści włosy z silikonów przed ich ponowną aplikacją. Odżywki także nie stosuj ciągle tej samej. Zmieniaj ją przynajmniej raz w miesiącu.

Zapamiętaj, że najważniejsza jest właściwa temperatura. Dotyczy to każdego etapu zimowej pielęgnacji włosów. Począwszy od mycia głowy, kiedy to temperatura wody nie może być zbyt wysoka ani zbyt niska, a na noszeniu odpowiedniego nakrycia głowy skończywszy. Dlaczego to tak ważne? Zimą bardzo łatwo o zaburzenie pracy gruczołów łojowych w skórze głowy, a to od nich w dużej mierze zależy wygląd twoich włosów.

Zbyt niska temperatura kurczy nie tylko naczynia krwionośne, ale także wspomniane gruczoły. W temperaturze –8 stopni Celsjusza gruczoły przestają produkować sebum. Efekt? Włosy matowe, suche, nad wyraz chętne do emigrowania z twojej głowy. Jakby tego było mało, skóra głowy może nawet odwdzięczyć się łupieżem. Z całą pewnością nie pragniesz takich konsekwencji.

Nie zapominaj o tej partii włosów, której nie schowasz pod czapką. Na końcówki włosów przed każdym wyjściem nałóż kroplę intensywnie pielęgnującego olejku. Dla zintensyfikowania efektu przed nałożeniem możesz lekko rozgrzać preparat w dłoniach. Lepiej nie rób tego suszarką. Postaraj się zresztą zimową porą korzystać z niej możliwie jak najrzadziej. W ten sposób nie narazisz włosów na przesuszenie, a wiesz już, że zimą jest to częsty kłopot.

 Zrezygnuj z restrykcyjnej diety. Tak, to może ci się nie spodobać, ale wiosenne kłopoty z włosami bywają też pokłosiem noworocznych postanowień dotyczących zmiany rozmiaru –zazwyczaj na mniejszy. A nie ma lepszego sposobu na odchudzenie także twojego kucyka niż wyrzucenie z codziennego menu niezbędnych witamin oraz tłuszczów (a to w tłuszczach rozpuszcza się spora część witamin). Jeżeli źle czujesz się w swojej skórze, pomyśl o wizycie u dietetyka, a przede wszystkim o sporcie.

Czy o czymś zapomnieliśmy? Warto byłoby dodać, że do czesania preferowane są szczotki do włosów z naturalnego włosia. To może zauważalnie rozwiązać kwestię elektryzowania się włosów, podobnie zresztą jak częste płukanie czapki w płynie zmiękczającym. Zimą warto też zaopatrzyć się w odżywki, które wcierasz w skórę głowy. To od stanu cebulek zależy przecież jakość całej fryzury. Nie zapominaj też o… zaraz, może warto zakończyć ten monolog.

 

Czas na Wasze sprawdzone sposoby pielęgnowania włosów. Czekamy zatem na sugestie, jak zostać Królową Zimy?


4 Kommentare

  1. Monia

    Jak tylko mam czas, to staram się olejować włosy, ale ostatnio u mnie z tym słabo 😉 Wolę szybko umyć, wklepać odżywkę lub nałożyć na chwilę maskę.

    • Maja

      Olejowanie to mój faworyt. Dzięki temu uratowałam swoje włosy po fatalnym ombre

  2. eddka

    Świetne rozwiazanie, chyba to są własnie idealne produkty dla mnie i sama sie na nie zdecyduje.

  3. ewelina88

    To bardzo ważne zeby w odpowiedni sposób dbac o swoje włosy zwłaszcza zimą. Mysle ze kazda z nas powinna o tym pamiętac.

komentarze

* obowiązkowe