8 czerwca 2017

Samoopalacze – wszystko, co warto wiedzieć, aby zachwycać opalenizną

Jeżeli lubisz ciało, które wygląda jak muśnięte słońcem – przygotowaliśmy dla ciebie profesjonalną instrukcję obsługi samoopalaczy. Smugi? Nigdy więcej.


Samoopalacze w okresie wiosennym i letnim cieszą się ogromnym zainteresowaniem. Nic dziwnego, w końcu bez narażenia na niebezpieczne promienie UV gwarantują fantastyczną opaleniznę w kilka godzin. Przynajmniej teoretycznie. W praktyce zdarza się bowiem, że efekt odbiega od wymarzonego… Wszystko przez dość powszechne błędy popełniane podczas aplikacji. Zanim zatem z niezadowoleniem odstawisz samoopalacz w kąt, sprawdź, czy aby na pewno właściwie go używasz. 

1. Przed nałożeniem samoopalacza wykonaj bardzo dokładny peeling całego ciała lub sięgnij po scrub. To absolutna podstawa. Tylko usunięcie starego naskórka zagwarantuje, że kosmetyk równomiernie się wchłonie i nie dojdzie do powstania smug albo przebarwień. 

2. Samoopalacz należy aplikować na dokładnie osuszoną skórę. Klasyczny balsam nawilżający można nałożyć tylko na kilka newralgicznych miejsc – łokcie, kolana oraz ewentualnie pięty. Dlaczego? W tych miejscach skóra jest zazwyczaj bardziej sucha i może wchłonąć więcej kosmetyku samoopalającego. A to grozi tym, że kolor opalenizny będzie w tych miejscach nieco ciemniejszy niż na reszcie ciała. Zdarza się też, że efekt nadmiernego przyciemnienia dotyczy też dłoni. Aby tego uniknąć sugerujemy, aby kosmetyk nakładać na ciało w lateksowych rękawiczkach lub za pomocą specjalnej rękawicy. Zawsze zaczynaj aplikację od stóp, wmasowując kosmetyk kolistymi ruchami. Dłonie najlepiej posmarować samoopalaczem na samym końcu, pamiętając o tym, żeby wacikiem usunąć nadmiar produktu z okolic paznokci (dotyczy to również stóp). I nie martw się, że twoja skóra będzie nadmiernie przesuszona. Samoopalacze najnowszej generacji mają bardzo bogaty skład. Nie brakuje w nich substancji nawilżających i odżywiających głębsze warstwy skóry. 

3. Poproś o wsparcie. Zwłaszcza jeżeli zależy ci na tym, żeby plecy prezentowały się równie atrakcyjnie, jak reszta ciała. Bez pomocnika, niestety, się nie obejdzie.

4. Depilacja? Ostrożnie. Ten typ zabiegu wykonaj przynajmniej na 24 godziny przed nałożeniem samoopalacza. W innym przypadku ryzykujesz tym, że rozszerzone po depilacji pory skóry wchłoną więcej kosmetyku i powstanie efekt drobnych piegów. 

5. Po aplikacji – odpocznij. Efekt apetycznie przyciemnionej skóry powinien pojawić się po około 4 godzinach, choć są też kosmetyki, które działają szybciej. Po aplikacji samoopalacza nie powinnaś nakładać zbyt obcisłych ubrań, aby kosmetyk mógł się równomiernie wchłonąć. Niewskazane jest także wykonywanie zbyt intensywnych ćwiczeń, gdyż pot źle wpływa na przyswajanie przez naskórek koloru opalenizny. Z nakładaniem kolejnych kosmetyków także powinnaś się wstrzymać. Ten czas przeznacz na absolutny relaks.

6. Jak aplikować samoopalacz na twarz? W tym przypadku decydujący jest typ twojej cery. Jeżeli masz bardzo suchą skórę i zdarza się, że na przykład w okolicy nosa pojawiają się przesuszone skórki, wybierz samoopalacz w formie kropli, które dodasz do swojego codziennego kremu. Niezależnie jednak od tego, jaki rodzaj samoopalacza wybierzesz, najważniejsza jest równomierna aplikacja. Szczególnie w tak newralgicznych miejscach jak linia włosów, brwi czy okolice wokół ust. Aby nie doszło do zbytniego przyciemnienia skóry, preparat samoopalający aplikuj bardzo dokładnie i cienką warstwą. Zawsze zaczynaj od nosa, rozsmarowując kosmetyk w stronę skroni i żuchwy. Oczywiście, pamiętaj także o szyi. Ewentualne nierówności można rzecz jasna zatuszować kremem BB lub lekkim podkładem, ale lepiej zachować ostrożność. Jeżeli zaś nie chcesz, aby kolor opalenizny na ciele był identyczny z kolorem twarzy, stosuj kosmetyki z tej samej linii. 

7. Samoopalacz aplikuj co 4–5 dni i za każdym razem pamiętaj o wszystkich wcześniej wymienionych zasadach. Dla podtrzymania efektu możesz także stosować balsam i inne preparaty brązujące skórę.

Jeżeli będziesz postępować zgodnie z naszymi sugestiami, możesz być pewna, że twoja opalenizna będzie zachwycająca. Wiedza, którą się z tobą teraz dzielimy wynika z naszego doświadczenia i… kilku błędów na koncie. Jeśli zatem i tobie się przytrafią, nie przejmuj się. To praktyka czyni mistrza.


Ein Kommentar

  1. Jla

    Dla mnie najfajniejszą rzeczą jest rękawica do nakładania samoopalacza od st moriz, niestety sama nie mam zbytniego talentu żeby ładnie nałożyć samoopalacz, a z tą rękawicą nie ma ryzyka smug i nawet ja sobie radzę 🙂

komentarze

* obowiązkowe